| Historia - 1941-1944 |
|
Strona 5 z 5
1941 - 1944 Władze centralne Trzeciej Rzeszy wydały 4 marca rozporządzenie o niemieckiej liście narodowej (Deutsche Vollksliste - DVL). Niemiecka Lista Narodowa składała się z czterech grup. Pierwsza grupa to osoby narodowości niemieckiej, wykazujące "niemiecką akty-wność narodową"; druga grupa – osoby narodowości niemieckiej, które zajmowały postawę bierną w walce narodowościowej; trzecia grupa - osoby pochodzenia niemieckiego, które spolonizowały się, niemieckiego pochodzenia żyjące w małżeństwach z osobami narodowości niemieckiej; czwarta grupa - osoby, które całkowicie się spolonizowały. Istotnym motywem Polaków wpisujących się, była dążność do przetrwania, co spowodowało masowe składanie wniosków o przyjęcie na niemiecką listę narodową. Rozumieli oni aż nadto dobrze, że spełnienie żądania Niemców oznacza działanie niezgodne z interesem swego narodu. W Górznie i okolicy do I i II grupy zaliczono 75 Niemców, do III i IV grupy - 1450, Po-laków pozostało 210. Wpis do III grupy oznaczał przyznanie ograniczonej przynależności państwowej, dawał mniejsze uprawnienia niż w grupie I i II. Wszystkich Polaków, którym przyznano III grupę narodowości niemieckiej, jeżeli tylko byli zdolni do noszenia broni, ubierano niezwłocznie w mundury wojskowe i wysyłano na front. 1944 roku miał miejsce desant polsko - radzieckiej grupy rozpoznawczo - dywersyjnej "Pomorze". Zrzut odbył się w lasach lidzbarskich, a następnie zwiadowcy ukryli się na terenie Czarnego Bryńska. Grupą dowodził ppor. Henryk Mycko.Nawiązano kontakt z miejscową ludnością. We wsi Czarny Bryńsk trafiono do domu Leona Piotrowskiego, który poinformował o ludności, zwłaszcza leśniczych, mogących pomóc. Tej pomocy udzielili: Leonard Zomkowski, Herman Weider, Dominik Grzonkowski. Grupa "Pomorze" nawiązała także kontakt z miejscowymi członkami Armii Krajowej. Pomocy w tym udzieliła właścicielka młyna Maria Kaszewska z Traczysk. Podejmowane akcje i rozpracowywanie trans-portu kolejowego, koncentracji wojsk niemieckich, min. zlikwidowanie hitlerowskiego obozu w Iławie, wykolejenie pociągu z bronią i amunicją w Tamie Brodzkiej koło Brodnicy, wzmogło czujność Niemców. Poruszanie zwiadowców po terenie stawało się niebezpieczne. Jedna z wypraw po żywność do W. Bieńkowskiego w miejscowości Nosek - okolice Czarnego Bryńska, zakończyła się tragicznie. W tzw. "Diabelskim Wąwozie" wywiązała się strzelanina. Oddział z trudem przedarł się przez pierścień okrążenia i wydostał się z lasów lidzbarskich. Podczas akcji polegli: Dominik Grzonkowski, Leon Piotrowski, żona i matka W. Bieńkowskiego; rannymi min. zostali: J. Lipiński, W. Arens, M.L. Płonka. W Górznie, jak w całym Reichsgau Danzig - Westpreussen, metody prześladowań były różne. Akcją zagłady objęto inteligencję, członków ruchu oporu i osoby z nim współpracujące. Przy tym współpracowali miejscowi Niemcy. W obozie koncentracyjnym Mathausen zginęli: Stanisław Krukowski, Franciszek Krajnik, Maks Berent, w Oświęcimiu zginął nauczyciel z Górzna Bolesław Chojnowski oraz Benedykt Lucjan i Wacław Zbikowski. Do obozu w Sachsenhausen zesłano A.Chojnowskiego. Terror okupanta nasilił się w 1944 roku. W pobliskich lasach Ruda zginął leśniczy D.Grzonkowski, a w styczniu 1945 roku zamordowano jego żonę. W miejscu śmierci leśniczego w lesie pod Górznem, przy tzw. "żużlówce", stoi dziś pamiątkowy obelisk. W lesie Nowy Świat (5 km od Górzna) funkcjonariusze żandarmerii z Górzna rozstrzelali za współpracę z partyzantami: Leona Barańskiego, Maksymę i Józefe Krupskich ze wsi Fiałki. Po ekshumacji 21 marca 1945 roku ich zwłoki pochowano na cmentarzu w Górznie. Na cmentarzu w Górznie spoczywają zamordowani: Leon Piotrowski z Czarnego Bryńska, Antoni Mościński z synem oraz Władysław Smoliński z żoną Weroniką z Brzezin. Spośród mieszkańców Zaborowa zamordowano w 1944 roku Annę Boberek Annę Lewicką, Grzegorza Narodzonka oraz Feliksa Wiśniewskiego z Traczysk. Dla uczczenia pamięci wszystkich którzy zginęli społeczeństwo Górzna w 1969 roku wystawiło pomnik na cmentarzu. Istotną rolę w germanizacji Pomorza i ziemi dobrzyńskiej spełniała niemiecka lista narodowa. Germanizacją objęto i inne dziedziny życia. Rozwiązano wszystkie organizacje i stowarzyszenia. W szkole uczono tylko Niemców i Polaków, którzy podpisali volksliste. Usunięto język polski z życia publicznego. Niemcy przejęli zakłady rzemieślnicze i sklepy. Górzno i okolice objęte zostały także akcją wysiedleńczą. Obok wysiedleń wywożono także Polaków na przymusowe roboty do Rzeszy. Lista mieszkańców jest dość długa, a wynika to z wykazu jaki Zarząd Miejski Górzna przesłał 29 maja 1945 roku do starostwa brodnickiego. Wysiedlanie a następnie sprowadzanie Niemców miało umocnić niemczyznę. Przybywający przejmowali polskie mienie. W Górznie i gminie dane wymieniają 82 Reichsdeutschów. Polską ludność traktowano jako siłę roboczą. Obowiązkiem pracy objęto wszystkich od 16 do 65 roku życia. W 1942 roku wprowadzono w Górznie tzw. książki pracy (arbeitsbuch). Wielu mieszkańców zatrudniono w okolicznych gospodarstwach niemieckich. W rejonie Górzna w robotach przymusowych uczestniczyło około 200 osób. |
|||||||
| Poprawiony: wtorek, 02 marca 2010 21:07 |