|
Strona 3 z 5
1356 Na czele wsi na prawie niemieckim stał dziedziczny sołtys, którym zostawał zasadżca. Otrzymywał kilka łanów wolnych od czynszów na rzecz pana wsi - w Miesiączkowie i Gołkówku 1/10 obszaru wsi, tj. 5-6 łanów. W wymienionych wsiach sołtysi dostali też karczmę wolną od czynszu oraz prawo do pobierania 1/3 kar sądowych. Pozostałe 2/3 otrzymywał pan wsi. Do obowiązku sołtysa należało zbieranie czynszu dla pana i dziesięcinę dla księdza, sądzenie chłopów z udziałem ławników spośród chłopów i konna służba wojskowa. Miesiączkowo miało 50 łanów, Gołkówko 60. Chłopi mieli gospodarstwa jednołanowe. Po ośmiu latach wolnizny w Miesiączkowie i Gołkówku, byli zobowiązani do płacenia panu czynszu pieniężnego i daniny w naturze. W obu wsiach dziesięcina była połączona z czynszem, ponieważ właściciel był biskupem. Chłopi płacili tu z łanu 16 skojców denarów toruńskich, tj. 32 grosze w dniu Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny (12.II) oraz oddawali miarę pszenicy, miarę owsa i 2 kury na św. Marcina (11.XI). Kazimierz Wielki sprzedał Piotrowi z Brzeziny cztery wsie: Księte, Janowo, Świedziebnię i Rokietnicę za 5000 grzywien, tj. 24000 groszy. Roczne świadczenia pieniężne chłopów z Miesiączkowa i Gołkówka wówczas wynosiły 3168 groszy (99 łanów razy 2 grosze). Wobec tego za czynsz Miesiączkowa i Gołkówka z 7,5 roku można było kupić na własność 4 sąsiednie wsie (24000 : 3168 = 7,5). Obciążenia chłopów były więc duże. Wojna trzynastoletnia. Krzyżacy czynią spustoszenie. Drugi pokój toruński potwierdza przynależność ziemi dobrzyńskiej z Górznem do Polski (19.X.1466). Z ziemi chełmińskiej utworzono województwo chełmińskie. Górzno należało do powiatu rypińskiego. Przez cały wiek XVI nie toczyły się na tych terenach żadne wojenne działania. Ziemia ta, niestety, znalazła się na uboczu zainteresowań politycznych i gospodarczych, z dala od głównych szlaków handlowych. Rozwój postępował bardzo powoli. Po reorganizacji diecezji na dekanaty Górzno znalazło się w dekanacie rypińskim. Zygmunt I Stary nadał miastu prawo odbywania jarmarków (3 razy w roku) i targów (w każdy czwartek tygodnia). Dniami jarmarcznymi były: wigilia Wniebowstąpienia Pańskiego i świąt św. Anny i św. Łukasza. Herb miasta Górzna to stojąca ryba z płetwami grzbietowymi wraz z umieszczonymi po bokach kulkami symbolizującymi dwa jeziora. W Górznie przebywał król Stefan Batory. W Górznie 43 mieszczan zajmowało się uprawą roli, a ponadto znajdowało się 8 krawców, 11 szewców, 2 kuśnierzy, 3 kowali, bednarz i zdun. W drugiej połowie XVI wieku największy rozwój klucza górzeńskiego. W jego skład wchodziły min. folwarki: Biskupin, Czernikowo, Gołkowo, Górzno, Łaszewo, Miesiączkowo, Szczutowo. W XVI stuleciu na terenie wszystkich prawie ziem polskich zachodzą poważne zmiany społeczno-gospodarcze związane z rozwojem systemu gospodarki folwarczno-pańszczyżnianej. Podstawą dochodów wlaściciela ziemi staje się nie gospodarstwo chłopskie lecz folwark uprawiany przez pańszczyżnianych chłopów, którego produkcja przeznaczona jest na sprzedaż. Na terenie powiatu rypińskiego, do którego wówczas należało Górzno, gospodarka folwarczno-panszczyżniana rozwijała się powoli. W 14 wsiach należących do klucza górzeńskiego, w uprawie chłopskiej znajdowało się 556,5 łanów, natomiast gospogarki folwarcznej 72 łany oraz nieokreślona bliżej ilość gruntów pustych we wsi Miesiączkowo. W uprawie dworskiej znajdowało się jedynie nieco ponad 11% ogółu gruntów. Przeciętna wielkość gospodarstwa chlopskiego wynosiła nieco ponad 1,6 łana, a więc około 27 ha. Najczęściej występowały łanowe i dwułanowe gospodarstwa. Na infrastrukturę górzeńskiego klucza majątkowego składały się także: spichlerze, młyny , browary i gorzelnie. Wśród kilku młynów największym była hemarnia w Rudzie koło Zaborowa. Rozległe tam bagna dostarczały surowca o zawartości 30 - 40 % żelaza. W 1595 roku rudnik zobowiązany był płacić na rzecz biskupa płockiego czynsz w wysokości 12 zł. Ponadto musiał oddawać żelazne lemiesze proboszczowi górzeńskiemu tytułem mesznego. W wizytacji z tego roku pojawia się szpital w Górznie. Budynek był zlokalizowany w narożniku ulic Freta i Tylnej. Drewniany przytułek dla ubogich był fundacją dziedzica pobliskiego Księtego. Przebywało w nim wówczas dziewięciu ubogich. Na utrzymanie szpitala jedną włókę darował biskup. Na uposażeniu miał także ogród oraz zapis pieniężny 100 florenów, który przynosił dochodu 8 florenów rocznie. Podopieczni znajdowali w nim nie tyle opiekę lekarską, ale przede wszystkim pomoc materialną, moralną i religijną. Duża popularność szpitali w ówczesnej Polsce wynikała nie tyle z palącego problemu ludzi biednych i bezdomnych, ile ze szczególnej wrażliwości średniowiecznych chrześcijan. Udzielanie jałmużny uważano za jeden z najważniejszych obowiązków chrześcijanskich. Lęk przed karami czyśćcowymi, bardzo powszechny w tamtych czasach, zmuszał książąt, a nawet i średniozamożnych ludzi do znacznych zapisów na rzecz zakonów i hospicjów. Wojna polsko-szwedzka przyniosła miastu zniszczenia. Górzno odbudowywano aż do 1640 roku. Odbudowano także spalony kościół, który szczęśliwie przetrwał do 1763 roku. Jedna z najkrwawszych bitew w wojnie polsko-szwedzkiej nieopodal Górzna, pod wsią Ruda. Starły się wojska koronne dowodzone przez kasztelana kamienieckiego Stanisława Potockiego z oddziałami szwedzkimi feldmarszałka Wrangla. Dragonia Potockiego została rozbita. Szwedzi zajęli miasto, zniszczyli je, paląc kościoły Św.Krzyża i Św. Anny. Synod diecezjalny zwołany przez biskupa księcia Karola Ferdynanda, powołał do życia nowy dekanat górzeński, parafie: Cielęta, Gorczenica, Gortatowo, Górzno, Jastrzębie, Osiek, Polskie Brzozie, Szczuka. Dekanatem zarządzał ksiądz Wojciech Ślęcki, który także odbudował kościół św. Krzyża spalony przez Szwedów w 1628 roku. Nie udało się odbudować zamku biskupiego spalonego także przez Szwedów. Potop szwedzki. Nowy najazd Szwedów przyniósł miastu, całemu kluczowi górzeńskiemu i ziemi dobrzyńskiej, poważne zniszczenia i doprowadził do kompletnej ruiny gospodarczej. O stanie gospodarczym Górzna niech świadczy wzmianka:"Dwaj mieszczanie górzeńscy składają przysięgę, że w miasteczku Górznie tylko 8 włók mamy zasianych; insze wszyskie włóki są spustoszałe i spalone. Młynik rzeczony Wapionka przez Szwedów jest spalony i spustoszały. W miasteczku szewców mamy 2, kuśnierza 1. Domów zaś szosowych 20. Insze wszyskie domy tak w mieście jako na przedmieściu są spustoszałe".Także i inni dwaj poddani biskupa płockiego przysięgali:"iż we wsiach opisanych do klucza górzeńskiego należących, to jest w Grążawach tylko pół łana jest, w Zaborowie pół i ćwierć łana, w Miesiączkowie tylko ćwierć jedna to jest kwarta łana, w Szczutowie pół i ćwierć..., także wieś Gołkowo spustoszona". Ogrom spustoszeń powiększyła szalejąca wówczas zaraza. Przyniosła ona śmierć prawie połowie ludności ziemi dobrzyńskiej, w Górznie 1/3 mieszkańcom. Początek XVIII wieku przyniósł ponowne zniszczenia ziemi dobrzyńskiej - wojna północna. Znów co pewien czas przechodziły przez nią wojska wojujących stron (saskie, szwedzkie, rosyjskie i polskie) ściągając bezlitośnie kontrybucje, rabując i paląc zarówno zagrody chłopskie, domy mieszczan, jak i dwory szlacheckie. Zniszczenia te, nawet jeśli nie dotknęły bezpośrednio parafii górzeńskiej, to na pewno wywierały piętno na życiu Górzna i okolic. Wojska szwedzkie pod dowództwem Nierotha zajmują cały majątkowy klucz górzeński. Odbudowana została, zniszczona przez wojska szwedzkie, kaplica św. Stanisława we wsi Szczutowo - konsekrowana 26 IV 1717 roku. Odbudowany został kościółek św.Anny. Drewniany kościółek nie miał szczęścia, spłonął ponownie w 1728 roku. Górzno posiadało własną cegielnię usytuowaną przy drodze do folwarku Swiniarki. W 1765 roku rozebrany zostaje zamek biskupów płockich, podupadły i zniszczony po wojnach szwedzkich. Staraniem księdza Antoniego Januszewskiego rozpoczęto budowę nowego murowanego kościoła pw. św. Krzyża. W roku 1770 oddano do użytku nowy, murowany kościół św. Krzyża.
Pierwsza wojna światowa. Do Górzna wkroczyły wojska rosyjskie. Po ich wyparciu miasto przez cały okres wojny pozostawało na zapleczu frontu rosyjsko - niemieckiego. Kapitulacja Niemiec nie przyniosła miastu wolności. Nadal Górzno pozostawało w rękach niemieckich. Oddziały Grenzschutzu kontrolowały miasto. Grenzschutz (Obrona Graniczna) powstał z przekształcenia utworzonych 15 listopada 1918 roku oddziałów Heimatschutzu (Obrony Ojczyzny). Obok ochotników w jego skład wchodziły także prze- mianowane jednostki armii regularnej. Działał do 16 stycz nia 1920 roku. Tajny Komitet Obywatelski w Brodnicy przekształcił się w Tajną Radę Ludową, która miała przygotować wybory do Powiatowej Rady Ludowej. W Górznie odbyły się wybory. Delegatem do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu wybrano K. Kalinowskiego, do Powiatowej Rady Ludowej - Antoniego Chojnowskiego. W 1920 roku Górzno powróciło do Macierzy. Górzno w województwie pomorskim powiecie brodnickim. Miasto siedzibą władz municypalnych; osady: Dąbrowa, Gaj, Wapionka, Górzno Wybudowanie. Pozostałe okoliczne osady tworzyły gminę Ruda. W latach 1920 - 1921 wojna polsko - bolszewicka. W Górznie powołano Straż Obywatelską (83 osoby), komendantem Czesław Jankowski. Górzno liczyło 1664 mieszkańców, w tym 1647 Polaków. Miasto zamieszkiwały 322 rodziny w 346 mieszkaniach. W okolicznych wsiach mieszkańców było, w: Zaborowie 402, Zdrojach - 101, Miesiączkowie - 816, Gołkowie - 83, gmina Ruda - wójtostwo - 1033. Zaborowo, Zdroje, Miesiączkowo przynależne były do wójtostwa Gutowo, a Gołkowo do wójtostwa Jastrzębie.
|