| Krajobraz z autobusem w tle |
|
|
Centrum miasteczka. Dwa piękne, zielone skwery z alejkami i ławeczkami. Do tego fontanna i mini-scena, zwana przez miejscowych „hip-chatą”, a także malowniczo położony kościół - mowa o górznieńskim Rynku, wokół którego toczy się życie miasteczka. Dosłownie i w przenośni...
Rynek w Górznie jest multifunkcyjny, młodzież spędza na nim wolny czas, mieszkańcy robią zakupy, odbywają się na nim imprezy kulturalno - rozrywkowe, a turyści spacerują, robią zdjęcia i odpoczywają w cieniu drzew na ławeczkach. Na Rynku znajduje się prawie wszystko, począwszy od sklepów,przez targ, urzęd gminy, komisariat policji, skończywszy na przystanku autobusowym. To właśnie owy przystanek skłonił mnie do refleksji. Skoro jest, są również autobusy. Często zaparkowane na dłużej - popołudniami i weekendami. W zdecydowanej większości polskich miast i miasteczek rynki, deptaki i główne ulice, wyłączone są z ruchu autobusów i pojazdów ciężarowych. Z racji tego, że z założenia mają być to miejsca reprezentatywne. Obowiązuje na nich zakaz wjazdu dużym pojazdom. Nie jest to działanie bezsensowne i bezcelowe. W centrum jest wtedy ciszej, spokojniej, nie ma zbędnego tłoku, a krajobrazu nie psują stojące pojazdy o dużych gabarytach. I wtedy przystając na moment, żeby zrobić zdjęcie, bądź odpocząć na ławce, nie miałoby się wrażenia, że siedzi się na dworcu autobusowym lub parkingu. Po prostu byłoby przyjemniej, chociażby dla oka, a Rynek na pewno by na tym zyskał... Z autobusami w tle - skomentuj, dyskutuj! autor: MW |
| Poprawiony: wtorek, 30 marca 2010 10:11 |